oświetlony pień

ile lat upłynęło

bym go zobaczył

przeszłość w pudełku

wybrakowany kruszec

nie wzniosę domu radości

z tego prochu

 

buty skrzypią

to jedyny dźwięk w mroku

niepamięci

 

dnie płyną, jak strumyki lawy

niby tlą się, a jednak twardnieją

i gasną

 

jak tu zimno

kiedy otwieram oczy

powiało chłodem

od twojej twarzy

przyspieszacz czasu

każde jego działanie

przybliża zimę

ten liść jesienny

to on patrzy na mnie

czy mi się zdaje?

Podkategorie